psia jego mać. udawać się nie może zawsze. no tak bo i jak to tak żeby się zawsze mia ło uda wać. psia mać. siedzę i gryzę kość. z czego. z goryczy. ryczę i gryzę. kości z gorczycy. fe.
*
co ja tam jeszcze dziś. a no tak. w częstochowie byłam. ale nie pytaj aj nie pytaj. to w ogóle nieważne. a ważne jest tylko to, co mi siedzi o tu. tam pod włosem. wielkie niezdecydowanie. to naprawdę wielki ciężar. zaczynam znowu drapać się po głowie. bo mnie swędzi to ciągłe niezdecydowanie. to ciągłe poczucie, że coś jest nie tak. zniknie nie zniknie zniknie nie zniknie. zniknie nie zniknie. nie. nie zniknie. wziąć dupę w garść. psia jego marść. ykhm. marność. nad nad nad. nami.
*
kolejny gorliwy weekend. moja szorstka skóra nie zniesie tego dłużej. już mi się lewy policzek przesuszył i teraz jak łzy po nim płyną, to robi się z nich wiór. siur. tak być nie może. ale cóż poczuć jak się z myśli zrobił gnooy. raz pod wozem raz wozem. raz dwa raz trzy. raz ja raz ty. ach te puste talenty do słów przewracania. czas by z kompleksów dumną być. mną być. przy przy przy wary. gó.rą. wary dołem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz