już jest. muszę nabyć. fast. jedno zdanie pamiętam bardzo wyraźnie, wyczytane z fragmentów, jeszcze wtedy nie publikowanej całości: "dla nikogo nie jestem osobą pierwszą". czyż można osobność wypisać piękniej niż tym jednym niepozornym zdaniem? i jeszcze to, które musiałam sprawdzić i chyba, bo internet często kłamie, brzmi tak: "straszne są te miłości, okropne. te cierpienia, te zerwania. teraz za nic nie poszedłbym na całość. wystarczą mi przygody". aj. ja się boję tego dziennika. boję się, że zbyt ciężko wejdzie. rozerwie. i zostanie. na długo.
*
znów poranek z bólem głowy. za dużo kombinatoryki. stresem się życie rozlewa. tak być nie mo że.
*
budujący list z holandii. taka porcja kofeiny, pobudza do działania. budowniczym chce się być. tylko jeszcze nie wiem czego. tylko jeszcze nie wiem gdzie.
*
jest niedziela, a ja już mam poczucie, że się weekend skończył, na który cały roboczy tydzień czekałam. to zły znak, gdy się na weekend czeka. ja to wjem. niemniej taki njekorzystny czas. że się czeka. żeby odespać. żeby pomyśleć. żeby podziałać na trochę innym froncie.
*
postanowiłam, że się drapać nie będę. a już się dzisiaj dziesięć razy podrapałam. i myślę już o jedenastym razie. w razie histerii uderz głową w stół. to cię powstrzyma na jakiś czas.
*
idę po na kawę. dużo jeszcze przede mną. chodź!
o wiele więcej za mną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz