11.04.2012

bez tytułu. tłumacz.ę się. ę to ja.

tynia diagnozuje u mje wahania nas.trojów. to ja jej mówie, że nje. że jest cały czas dob.rze. tylko, że chwile są dobre. lub złe. i piszę się wtedy dobrze lub. źle. ale nie ma to nic wspólnego ze średnią moich humorów, które jak nigdy (czyli jak zawsze) mieszczą się wna granicy. a nawet ostatnio trochę wysoko ponad. nadnad. to tyle tynia. ja wjem że ty w ogóle nie oczekiwałaś sprostowania, ale ja mam właśnie chwilę, w której pomyślałam sobie, żeby sprostować coś, czego ty w ogóle nie oczekiwałaś. takie sobie wiosenne o.! w przeciwieństwie to wiosennego i. które jest wyjątkowo irytujące i mje nie zajmuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz