8.07.2013

tu i teraz. [brak mi głębi]

upijam się winem bo wina mi ciąży
nie ma nas tu i teraz
tu i teraz tu i teraz tu tu tu
czytam opowiadanie suskinda pt gołąb, które opowiada dramatyczną historię o człowieku, który nie chciał od życia niczego więc, aniżeli świętego spokoju i oto mały szary gołąb z czarnym małym oczkiem, tkwiącym w upierzeniu jak naszyty guzik, rozbija całą jego integralną ciszę i spokój. u mnie
u mnie
u mnie
podobnie.
jeden mały gołąb rozbija całą mozolnie budowaną integrację.
rozczłonkowana rozbita szukam po omacku brzytwy, której tonąca mogę się chwycić.
*
wracam do słowa, bo siedzi we mnie tyle o tyle za ile o wiele że nie da się tego wysłowić wydalić wyrzuć
inaczej
aniżeli
słowem
pisanym lub wy.powiedzianym
*
z upicia słowa się pisać nie chcą
piszą się ale wyglądają koślawo
muszę kasować zmazywać rozmywać i tyle z tego czyli niczego z tego nie. nie ma.
*
wykrzyczeć w ciszę wielką niedolę.
nie mam jednak w słowie dosyć głębi.
*
"niech mi pan da spokój! nie mam w ogóle głębi"
*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz