wielka przyjemność ze skwierczącego na patelni kurczaka i parujących pod pokrywką warzyw. w tle skacze małysz. popołudnie u babci. i jakaś taka szczęśliwa normalność. widać ten dzień święty podzielił się ze mną odrobiną zwyczajnej dobroci. niech trwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz