
bo fajnie jest karmić kaczki i rozmawiać o karmie życia. a potem wylewać żale na placu zabaw i zaplątywać myśli w łańcuchach huśtawkowych. i dojść do wniosku, że wszystko się kiedyś wyprostuje, bo przecież na pewno nie zaciśnie się na szyi.
* mam nadzieję, że jest zgoda na publikację ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz