7.04.2010

la scala

wszystko co dziś napiszę będzie 1/2 istotne, bo właśnie w tej chwili wszystko na mnie robi "udruczajuszczeje wpieczatlenie". witkacy właśnie spadł z biurka, ale to i dobrze, bo i tak by się przewrócił, gdyby to zobaczył. jarrett dobija drugą część la scali do mojej ulubionej 12.20 minuty (andonwards). zielona herbata parzy się którąśtamjużminutę i chyba właśnie zaczyna wydzielać szkodliwe składniki. tak piszą doktoży. i co poza tym? chyba tylko to, że ziemia się kręci. gdyby nie to, stałabym w miejscu. a tak, wszechświat wprawia mnie w ruch. i jarrett też, przy okazji. ale bardziej dośrodkowo. a co robi witkacy? całuje nineczkę "aż do zupełnego zmęczenia (tzn. koło 20-22 sekund)". no nic. muszę chyba jednak pisać istotniej :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz