29.04.2010

śmierć z tysiąca ran

słońce mnie srogo zdziergało dzisiaj. tuiówdzie ociekam bardzo wczesnym latem. zawsze jestem w gorącej wodzie kąpana i rzucam się jak młody pelikan na każdą okazję przypieczenia. się. a propos przypieczeń, przeczytałam dziś "historię tortur" i trochę mnie w środku wysmagało. takie na przykład flagellum, ładnie brzmi. miękko. arystokratycznie. Markiza de Merteuil mogłaby skonsumować coś co się nazywa flagellum , albo w poradniku-sromowym mógłby się znaleźć przepis na flagellum z lososiem. no tak czy siak. nietędydroga. flagellum to rzymski bicz wykonany z bydlęcej skóry i obciążony ołowiem. albo taki pocałunek dziewicy, brzmi jak tytuł pornosa dla romantyków. albo aperitif. ale nje nje. była to stożkowata konstrukcja z blachy z podobizną kobiecej głowy. z przodu znajdowało się dwoje drzwi, za pomocą których dziewica "brała swoje ofiary w objęcia". jedne drzwi miały po wewnętrznej stronie trzynaście szpikulców, drugie osiem. dodatkowe dwa ostrza znajdowały się na poziomie twarzy i wykuwały oczy. a metoda na czarownice? przywiązać prawy kciuk do dużego palca lewej nogi i zanurzyć w wodzie. jeśli unosi się na powierzchni - winna, jeśli utonie - niewinna. zrobię tak przy następnym spotkaniu z rysią. beware.

*lepszej puenty nie będzie.

4 komentarze:

  1. ...może dlatego niektórzy faceci wolą nie-dziewice ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niewiaście szczerze mówiąc, chyba miała w "wielkim D" czy winna czy nie, co by nie było, unicestwienie gwarrantowanne. Za to kocham czasy nowożytne, współczesność i, mam nadzieję, przyszłość, że dziewczyny przestały robić sobie żarty na całego! Facetów od kobiet różni to, że jesli się unicestwiają to z głową. Robią wojenki, a to daje duże szanse, że jeden przetrwa. Ginie zły = winny, dobry=silny kończy na lektyce w dzwięku fanfar. Czy to nie lepsze od nurkowania w skłonie????????? Ech dziewczyny, strach się Was bać, bohema bez LSD!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. ale Kris, chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że one dobrowolnie do tej wody nie wskakiwały? ;-) bo trochę zgubiłam się w twoim wywodzie :-)

    OdpowiedzUsuń