28.04.2010

spyra


rysia mnie zabije. to pewne jak dwa razy dwa. ale nie mogłam się powstrzymać i nie powspominać. no i nie powstrzymałam się i powspominałam. no i cała rysia, pierwszy raz w całości bez ręki na twarzy bez swetra na głowie i z całkiem przyjemnym wyrazem twarzy ;-) bywało znacznie gorzej ;) mnie nie widać, ale za to mój kolczyk ładnie sobie dynda i rysia frontalem nadaje. ile to się trzeba było namęczyć, żeby ten frontal był widoczny. ollaboga.

2 komentarze:

  1. przyjemny wyraz twrzy;]...rysia wygląda jakby chciała przypieprzyć komuś...za to Ty masz wyraz twarzy przeprzyjemny!
    spyra sryra!

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej. spyrecka taka, aj ja. i jaka ładna chustka z hima ;p

    OdpowiedzUsuń