czyli tomik szymborskiej w tłumaczeniu barańczaka.
no tak. dzisiaj tylko krótka refleksja, że to wszystko tutaj, tam, i jeszcze tam i tam też, o i tam - to tylko chwila. pach. i nie ma.
i kogo obchodzi, że górnik wygrywa właśnie 3:0. jak za tydzień znowu przegra, a jutro zaś będzie padał deszcz.
pach. i nie ma.
i kto się zastanawia nad tym, że jeśli nas sparaliżuje i zamienimy się w roślinę, nie będziemy mogli nikomu powiedzieć, jak bardzo chcemy umrzeć. co najwyżej zamrugać dwa razy. wtedy może zasłonią żaluzje, a może i nie. chore myśli na dobranoc. pach. i nie ma.
i nikogo tak naprawdę dożylnie nie obchodzi co myślisz i jak żyjesz. skoro i tak przestaniesz. pachpach.
nie ma.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz