8.06.2010

wrażenia z prażenia

słońce mnie przeprażyło z jednej strony bardziej niż z drugiej. teraz jestem bardziej czerwona. ale to nie znaczy, że polskajestnajważniejsza. bo przecież nie jest. ważniejsze jest na przykład to, że jogurt ale owoc, który teraz jem, tak naprawdę smakuje jak budyń. oraz to, że liszaj się zastrupia i każde rozciągnięcie twarzy do samogłoski innej niż o czy u kończy się pęknięciem. naskórka. fenomen pęknięć jest wzniosły. prawie tak wzniosły jak hasło wyborcze kaczyńskiego. czyli, że ani trochę i nawet na jotę.


2 komentarze:

  1. Ha! Ale owoc jest the best :) A, że budyniowy - osłodź sobie to życie trochę moja droga. No i panuj nad mimiką ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Martina, moje życie jest już tak słodkie, że jogurt ale owoc jest przy nim brukselką nadziewaną fetą. a mimika coraz bardziej wymyka mi się spod kontroli, przez co strupy intensywnie wychodzą na powierzchnię. ;/

    OdpowiedzUsuń