3.07.2010

zaczynam kolekcję zachwytów

mój kotek odzyskuje siły. ciągle się zastanawiam, jak coś tak małego, może znaczyć dla mnie tak wiele. myślę, że w tej kwestii tylko kashianka mnie zrozumie - największa kociara na świecie. a chudzik, mój kot, już je i mniej prycha i znacznie więcej biega i ciągle by tylko chciał się przytulać i smyrać. i to mój dzisiejszy największy zachwyt: radosny chudosław na książce o ciele.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz