30.07.2010

westchnięcie

tak niedoceniana czynność. westchnięcie. łyk powietrza. robimy to codziennie. tysiąc razy dziennie. niekiedy tysiąc sto, czasem tysiąc dwieście. jesteśmy tak jak oddychamy. ja ostatnio jestem porwanym powietrzem. porąbanym oddechem. podrapanym wydechem. lecę na ostatnim dechu. i upadam. no oczywiście, przecież nie umiem latać. spadam, tam w prawym dolnym rogu mnie widać, nie - nie nogę. kropę powietrza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz