ostatnimi czasy mam małe przemyślenia względem wolności. czując się wyzwolona spod panowania niektórych ideologii, dotykam znośnej lekkości bytu. i powiem ci, że skrzydeł mi przybywa. buffalo soldier przygrywa [here] i już nic tylko świętować. jeszcze tylko powiem ci o filiżance w jagody. otóż, dostałam od barbry filiżankę w jagody.
to tyle :-)
a i jeszcze tylko wkleję ci cuttie dziecko z cuttie fadrem [here]. no i powiedz mi teraz: czy life nie jest fantastic? w niektórych kwestiach nie warto iść na kompromisy. a kalma wczoraj zabił mnie jednym zdaniem złożonym:
- uświadomiłem sobie wczoraj, że fajnie, że jesteś młodsza ode mnie, bo nie umrzesz przede mną i będziesz mogła mnie uczyć angielskiego
komplement na wagę złota. szczerego.
:-)
sto lat! niepodległości i nie tylko
OdpowiedzUsuńdziękuję. na pewno tyle nie dożyję, ale niepodległość a i owszem :-)
OdpowiedzUsuń:-)
OdpowiedzUsuń