13.09.2011

bez tytułu. jak twarzą w wodę.

moja twarz dzisiaj nie odbija się w lustrze. to dziwne. może lustru dzisiaj odbiło. a może mnie lekko przybiło. bo od dłuższego czasu nie mogę ruszyć ręką ni głową. pierwsza opadnięta. druga oparta o kolano. obie przysłuchują się sercu.

"chcę odejść od swojej ręki", wołała świrszczyńska; "nie opisuj paryża opisz swoją twarz z pamięci nie z lustra", mówił różewicz; "moja twarz jest coraz bardziej księżycem który zachodzi", pisała poświatowska; a lipska: "nawet rak w mojej tkance nie jest pewny jutra". zabawne.

poezja potrafi rozśmieszyć
człowieka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz